FSO Polonez | Samochód marzeń

Juliusz Szalek 2012-11-05
  • FSO Polonez 'Borewicz' fot. Motoricus
  • FSO Polonez 'Borewicz' fot. Motoricus
  • FSO Polonez 'Borewicz' fot. Motoricus
  • FSO Polonez 'Borewicz' fot. Motoricus
  • FSO Polonez 'Borewicz' fot. Motoricus
  • FSO Polonez 'Borewicz' fot. Motoricus
  • FSO Polonez 'Borewicz' fot. Motoricus

"Borewicz" obrósł już legendą. Choć na rasowego klasyka, musi jeszcze trochę poczekać, już dziś za zadbany egzemplarz w dobrym stanie trzeba jednak słono zapłacić. Do warsztaty programu Samochód marzeń - kup i zrób trafił Polonez z 1981


FSO Polonez | Pożegnalna runda

Samochód marzeń - kup i zrób, to program w którym przywracamy blask wielu kultowym samochodom. Tym razem czas przyszedł na naszą rodzimą konstrukcję, legendę polskiej motoryzacji produkowaną w Fabryce Samochodów Osobowych w Warszawie. To pojazd, który miał zastąpić wysłużonego i bardzo wówczas popularnego Polskiego Fiata 125p. Mowa oczywiście o Polonezie.

Jego produkcja rozpoczęła się 3 maja 1978 roku i trwała nieprzerwanie do 22 kwietnia 2002. Po swoim poprzedniku Polonez odziedziczył większość rozwiązań technologicznych, co niestety nie stawiało go w szeregu aut uznanych za nowoczesne. Pomimo tego był obiektem pożądania wielu Polaków a jego posiadanie wyznaczało status współczesny i wzbudzało szczerą zazdrość sąsiadów.

>>> Kultowe auto za 800 zł? To nie żart, to Polonez <<<

Któż z nas nie pamięta polskiego odpowiednika Jamesa Bonda, porucznika milicji Sławomira Borewicza! Główny bohater serialu sensacyjnego „07 zgłoś się”, który swym bohaterstwem, poczuciem humoru i niezwykłą inteligencją łamał serca wielu kobiet, do swojej codziennej pracy używał właśnie Poloneza. Stąd dziś, stare modele tego samochodu w charakterystycznym groszkowym kolorze, nazywane są wśród fanów motoryzacji "Borewiczami".


Polonez Caro ikoną lat 90.

Do Samochodu marzeń trafił taki egzemplarz Borewicza wyprodukowany w 1981 roku z silnikiem o pojemności 1.5 litra. Jego obecny właściciel, Andrzej odkupił go od pierwszego właściciela. Mimo, że auto było garażowane i zadbane, nie wzbudziło jednak zbytniego entuzjazmu prowadzącego program, Adama Klimka z Motoricus.com.

Już podczas pierwszego spotkania było wiadomo, że pracy przy renowacji będzie bardzo dużo. Zadanie było o tyle wymagające, że właściciel należy do klubu FSO Pomorze i o swoim Polonezie wie wszystko. Dlatego każdy detal podczas renowacji wysłużonego Borewicza był bardzo istotny. Zamiarem właściciela jest również zarejestrowanie go jako pojazdy zabytkowego (żółte tablic rejestracyjne), co dodatkowo podniosło poprzeczkę przy renowacji auta.

Patron medialny:

+ zobacz powiększenie